Moda na zdrowie


Aktywność fizyczna i odpowiednio zbilansowana dieta to klucz do prowadzenia zdrowego trybu życia.
Coraz więcej spośród nas uprawia sport - nie ma znaczenia czy jest to bieganie, pływanie, nordic walking czy fitness. Ważne, że się ruszamy! Podczas wysiłku spalamy kalorie, ale niestety pozbywamy się również cennych witamin i minerałów, które później należy uzupełnić.
Jak najszybciej zregenerować organizm? Pomogą nam w tym bomby witaminowe - soki, koktajle i napoje smoothie.

arbuzowe, nasze ulubione

Aby mieć energię, należy się dobrze odżywiać. Najważniejsze jest zachowanie równowagi pomiędzy wszystkimi składnikami w diecie. Potrzebujemy zarówno węglowodanów, tłuszczów, jak i białek.
Każde z nich spełnia ważną funkcję w organizmie - dostarcza energii albo wpływa na szybszą regenerację mięśni. Przed treningiem powinniśmy zjeść posiłek złożony z prostych węglowodanów, jak na przykład makaron z kurczakiem, a jeśli trenujemy rano, to np. pieczywo z dżemem – co najmniej dwie godziny przez wysiłkiem.
Po treningu należy uzupełnić utracone wartości odżywcze - możemy zjeść banana, a po odczekaniu godziny - obiad złożony w dużej mierze z węglowodanów i białek. Bardzo istotne jest również  odpowiednie nawodnienie organizmu.
Kilka malych wskazowek, ale nie zapomnijcie o nich nawet teraz, w wakacje.

Marta X., szczesliwa urlopowiczka :)

Serum z wit C: MURAD vs AURIGA


Moja wieczorna pielegnacja, pomijajac oczyszczanie, ogranicza sie do aplikacji kwasu hialuronowego pomieszanego z serum z witamina C. Ostatnimi czasy wyprowalam dwa nowe.

MURAD - Active Radiance Serum - Rozjaśniające serum do twarzy z silnie skoncentrowaną witaminą C 





Rewelacyjne serum do twarzy o wszechstronnym działaniu. Bogata, jedwabista formuła przywraca skórze blask co naprawde latwo moglam zauwazyc rano po przebudzeniu. Skora stala sie niesamowicie gladka i przyjemna w dotyku. Pory znaczaco sie zmniejszyly. Aktywny Complex z witaminą C wspomaga produkcję kolagenu odwracając negatywne skutki działania stresu na skórę. Zaawansowana technologicznie formuła zwiększa proliferację komórek skóry aby znacznie poprawić jej wygląd. Zawarty w serum Complex z wit. C ciągu tygodnia od stosowania znacząco rozjaśnil i odnowil moja skórę przywracając jej naturalną jasność i blask. Pomaga przedłużyć żywotność komórek, ponieważ chroni skórę przed działaniem negatywnych czynników zewnętrznych takich jak stres, zanieczyszczenia oraz skutkami promieniowania słonecznego. Ma bardzo dobry aplikator. Nie klei sie i nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy na skorze, czego nie mozna powiedziec o kolejnym produkcie...


AURIGA FLAVO C FORTE 15% SERUM PRZECIWZMARSZCZKOWE 



Jak wyzej wspominalam- bardzo sie klei, tak samo w dloniach przy aplikacji jak i pozostawia niekomfortowa powloke na twarzy. Wiem, ze jego zadaniem nie bylo nic powiazanego z porami, ale moje bardzo zapchal. 
 Flavo-C Forte serum przeciwzmarszczkowe zapobiegające starzeniu się skóry 
    polecane jest do korekcji głebokich zmarszczek w szczególności wokół ust, w    kącikach ust oraz zmarszczek na czole tzw. lwia zmarszczka. Ja takowych nie    mam jeszcze, ale chcialam sprawdzic czy moze wygladzi skore ogolem. No   moze troche ja napial..Polecane również w celu zapobiegania fotostarzeniu się skóry oraz do pielęgnacji skóry szarej i zmęczonej, czyli wlasnie mojej idealnie. Serum zawiera najwyższe stężenie witaminy C 15%. Dodatkowo recepturę wzbogacono o 30% wyciąg z Ginkgo biloba bogaty we flawonoidy oraz wyciąg z z zielonej herbaty i winorośli. Preparat został tak skomponowany, aby zawarta w nim witamina C miała jak największą moc antywolnorodnikową, rozjaśniającą oraz wspomagającą odbudowę komórkową skóry.Całość receptury powinno zapewnic optymalne działanie przeciwzmarszczkowe i antyoksydacyjne, zobaczymy za kilka lat:) Efekt stymulujący syntezę kolagenu i elastyny, dzięki tak wysokim stężeniom substancji aktywnych, jest wyrażony w sposób podobno maksymalny. Witamina C zawarta w serum nie utlenia się, jest rozpuszczalna w tłuszczach, co gwarantuje jej stabilność i maksymalną wchłanialność przez cały okres stosowania, co najbardziej mnie w tym produkcie przekonuje.


Jesli mialabym porownac, to wydaje mi sie, ze oba produkty powinny byc z czasem efektowne, przy codziennym i regularnym stosowaniu oczywiscie. Wg mnie kazde serum z witamina C to podstawia pielegnacji. Mi zostaja jeszcze jedna buteleczna Flavo C, ale po jej skonczeniu bede szukala czegos nowego, co moglabym sprawdzic i przekonac sie co lepsze :)

Z głową na słońce | moje filtry


Kto z nas potrafi oprzeć się kilkugodzinnemu opalaniu na plaży, jeśli jego efektem jest piękna, złocisto-brązowa opalenizna? Tym bardziej, że słońce wcale nas nie rozpieszcza i trzeba korzystać z niego od razu, gdy wychodzi zza chmur. Kilka wskazówek, nim wystawimy się na działanie jego promieni.

Już 15 minut na słońcu wystarczy, by organizm wytworzył dzienną dawkę witaminy D, niezbędnej dla utrzymania zdrowych zębów i kości, wpływającej korzystnie także na układ nerwowy i mięśniowy (to właśnie z tego powodu jest ona nazywana „słoneczna witamina”). Co takiego jest w promieniach słonecznych, ze poddawanie się ich działaniu dłużnej niż 15 minut jest dla nas szkodliwe? Problem w promieniowaniu UV. Na co dzień i na plażę. O ile UVC jest zatrzymywane przez warstwę ozonową, o tyle w przypadku UVA i UVB sprawa nie jest już taka prosta.

Z promieniowaniem UVA mamy do czynienia przez cały rok. Nie tylko przenika przez chmury przeszkoda nie jest dla niego ani skóra, ani nawet szkło. To ono jest odpowiedzialne za powstawanie wolnych rodników, które z kolei powodują szybsze starzenie sie skóry. W dłuższej perspektywie powodują także zmiany w komórkach, a te mogą doprowadzić do rożnego rodzaju nowotworów skóry. Natomiast UVB zatrzymywane jest przez chmury, szkło, jednak żadna przeszkoda nie jest dla niego ludzka skóra. Odpowiada za brązową opaleniznę, a wiec także za oparzenia słoneczne, a nawet za reakcje alergiczne. Dlatego tak ważne jest, byśmy pamiętali o ochronie przeciw promieniom słonecznym, nie tylko podczas największych upałów, ale także w każdy inny dzień w roku wystarcza do tego kremy do codziennej pielęgnacji z filtrem.

Plaża po południu. Skąd jednak możemy wiedzieć, czy ochrona, która zapewniamy naszej skórze jest wystarczająca? Wystarczy spojrzeć na liczbę SPF. W przypadku kremu z faktorem SPF 10 ochronimy skórę przez 2 godziny i 30 minut, przy SPF 15 na słońcu możemy przebywać 3 godziny i 45 minut (liczbę przy filtrze mnożymy razy 15 minut). Warto także pamiętać o tym, że skóry nie wystarczy lekko musnąć kremem. Dermatolodzy zalecają, by było to 2 mg emulsji na centymetr kwadratowy skóry. W praktyce oznacza to, że za każdym razem powinniśmy smarować ciało około 30 mililitrami preparatu. Jeżeli nałożymy go mniej, krem będzie działał znacznie słabiej.

Moje filtry, ktore z czystym sercem moge polecic:


SHU UEMURA UV UNDER BASE MOUSSE SP30 PA+++



Najlepszy filtr jaki mialam do tej pory. Ma postac lekkiej pianki, ktora doskonale pokrywa skore i tym samym swietnie koryguje koloryt cery. Nie blyszczy sie, nie jest tlusta. Specjalna formula minimalizuje widocznosc porow oraz wygladza powierzchnie skory.




GARNIER AMBRE SOLAIRE HIGH SPF 50


Dobry krem z wysokim filtrem. Konsystencja lekka, nieco trudniej sie wchlania niz pianka, ale tak samo nie bieli. Pod podklad raczej sie nie nadaje, z racji, iz bardzo sie swieci. Ale swoje zadanie wykonuje w 100%- chroni, a to najwazniejsze.




Kazdego ranka filtr nakladam na kolagen, a nastepnie krem Solaris, ktory jest na wykonczeniu. Bardzo wysuszyl mi skore i szukam czegos nowego, moze ktoras z Was uzywala EUCERIN EVEN BRIGHTER? Mam go na oku i chyba sie skusze...


Tymczasem zbieram sie do biegania, bo maslane oczka prosza o spacer... :)








Pyszne kanapeczki :)

Dzisiaj krotki przepis na bardzo dobre kanapki, ktore mozna zrobic szybko i latwo, a jednak sa nieco inne niz te z dodatkiem pomidora :) 


swieza bagietka
maslo, najlepiej bez soli
szynka, polecam bez konserwantow
avokado, koniecznie dojrzale, srednio twarde
jajko na miekko, gotowane 5 minut od wlozenia do wrzatku

Przekaska naprawde pozywna i idealna na lunch.


La Prairie

Kilka dni temu dostalam w prezencie maske do twarzy, a ze ja jako milosniczka wszelakich produktow dopieszczajacych buzie bardzo sie ucieszylam:)

 La Prairie Cellular Energizing Mask




I nie wiem czy tylko ja tak mam, ale pierwsze co to sprawdzam opinie w sieci. I tu zaczelo sie moje Wielkie (naprawde wielkie) zaskoczenie...
Pierwszym wbiciem w fotel byla cena- w sklepach on-line waha sie ona pomiedzy 470-600zl! Jak to mozliwe sobie mysle? Co to za cena? Co ona musi miec w swoim skladzie, zloto czy co!? Ciekawosc zaspokajaly kolejne otwierane strony, az w koncu pomalu rozumialam jej fenomen... 

La Prairie to jedna z najbardziej ekskluzywnych marek świata. Od ponad pół wieku, bez zbędnego rozgłosu, La Prairie opracowuje swoje receptury w Klinice La Prairie w Montreux, w Szwajcarii. Przez ten czas zdobył miano pioniera w przeciwstarzeniowej terapii komórkowej. Bazując się na niezwykle zaawansowanym i przełomowym składniku - Cellular Complex (czyli jednak nie zloto), firma tworzy produkty, które w efektywności nie mają sobie równych (tak twierdza). Każdy produkt przechodzi dziesiątki testów i dopuszczony jest do sprzedaży wyłącznie gdy spełnia najwyższe możliwe standardy skuteczności, tolerancji i jakości. La Prairie to synonim najwyższego luksusu i niedoścignionej perfekcji.

Takze, o matko, co ja mam w swojej lazience!

Maseczka ma kremowo-żelowa konsystencjie zapewniajaca uczucie chłodu i świeżości po nalozeniu oraz orzeźwia i stawia na nogi pod koniec dnia. Delikatnie nawilża, odżywia i wygładza skórę, przywracając jej miękkość.
 Aromaterapeutyczna mieszanka składników pobudza umysł i ciało, zmniejszając oznaki zmęczenia, i nie pytajcie czy tak na 100% czy to tylko sila reklamy:)




Od czasu do czasu nasza skóra tęskni za intensywną pielęgnacją, która przynosi natychmiastowe rezultaty i spełnienie. Stres, zmęczenie i działanie czynników zewnętrznych takich jak słońce, wiatr czy zmiany temperatury nie pozostają dla skóry obojętne. Staje się ona odwodniona, szara i zmęczona. To właśnie moment, w którym odżywcza komórkowa pielęgnacja La Prairie może wszystko zmienić, zapewniając widoczne rezultaty w rekordowo krótkim czasie.

A teraz cos dla typowym kosmetykomaniaczek, sklad:)

Ekstrakt z kakaowca, pomarańczy, cytryny,
Arnika - tonizuje i stymuluje mikrocyrkulację
Ogórek - nawilża
Olej z nasion szafranu i wyciąg z malin - wygładza


Tak wiec nic specjalnego, a jednak.

La Prairie to marka piękna, łącząca w sobie luksus i dążenie do doskonałości, wiec czemu nie sprobowac:)


HELLO MAY


Matko, jak ten czas szybko leci... Pamietam jeszcze grudzien i Swieta, a tutaj juz polowa roku!:O
2013, jak juz wspominalam chyba kilka razy:D, to moj najwazniejszy rok. Pazdziernik juz coraz blizej, stres zaczyna dawac oznaki... Chociaz moze w tym stresie wiecej ekscytacji, za kazdym zamknieciem oczu na dluzej niz 2 minuty mam biala suknie przed oczami i mysli, ALE JAKIE BUTY??? ;)

Pomijajac temat, uwazajac MAJ za otwarcie sezonu przedletniego i w przygotowaniu do majowki, po cichutku spisuje sobie liste rzeczy, ktore planuje kupic... A jako ze ostatnio preferuje minimalizm, lista jest naprawde krotka ;)

-pomaranczowo-rozowa sukienka MANGO, bardzo podoba mi sie prosty, "workowaty" kroj oraz dekolt, sukienka jest w promocji i przy najblizszej okazji sprawdze jak lezy :)


-spodnie typu boyfriend, nigdy takich nie mialam, a ostatnio luzny styl podoba mnie sie :)



- conversy, mysle, ze zdecyduje sie na standartowy, czarny kolor


Lista jest naprawde krotka jak widac:) mam nadzieje, ze uda mi sie ja zrealizowac i obedzie sie bez zbednych rzeczy :)